27.6.11

'Sucker Punch' (2011)

"Sucker Punch" wyślizguje mi się z kategorii, do których chciałbym go przypisać. Ale chyba nie tylko mi, gdyż po marcowej premierze filmu posypały się kontrowersyjne recenzje, od nagłówków "przełomowe kino współczesne", po "efekciarski gniot". Co nadaje kształt "Sucker Punch" ? Po adaptacjach "300" i "Watchmenie", Snyder tworzy własną historię : skąpo odziana Babydoll trafia do szpitala dla obłąkanych, gdzie aby "przetrwać" musi tańczyć i oddawać się mężczyznom spod ciemnej gwiazdy. W trakcie tańca wyobraża sobie światy, w których będzie odnajdywała przedmioty, potrzebne do ucieczki. Mamy świetny przegląd fantastyki : od motywów anime i gier komputerowych (Samuraje! Duże spluwy! Szable!), mamy steampunk (sterowce! Niemcy na parę!), mamy fantasy (orkowie! Smoki!), mamy sci-fi (roboty! Sztuczna Inteligencja!), ale przede wszystkim mamy brutalny spektakl ze scenografią niczym z Moulin Rouge w komiksowej konwencji. Efekciarskie, ale i efektowne.