17.2.11

'Transformers' (2007)

Celem blockbusterów ma być fakt, że są one (najczęściej, choć nie zawsze) lekkie, łatwe i przyjemne. I "Transformers" Michaela Bay'a wpisuje się w ten typ idealnie. Można narzekać na komercyjne kino, ale "Transformers" ze swymi wszystkimi wybuchami, ekranową "rozwałką", świetnymi efektami specjalnymi i w duchu i z dowcipem Stevena Spielberga, (który jest tu producentem) ogląda się po prostu dobrze. I całe szczęście, że Bay zerwał ze stylistyką serialu telewizyjnego pod tym samym tytułem, bo to co w kreskówce mogło się sprawdzić, na dużym ekranie mogłoby wywołać salwy śmiechu.
Plakat można przetransformować z zaprojektowanej przeze mnie siatki w papierowy samochodzik, fragment plakatu staje się zabawką, lub pozostaje plakatem, zgodnie z ideą przemiany "Transformers".

12.2.11

'A Clockwork Orange' (1971)

Kiedy pierwszy raz oglądałem "Mechaniczną Pomarańczę" zachwyciły mnie trzy rzeczy. Rewelacyjna gra aktorska, surrealistyczny i i trochę schizoidalny świat, a także śmiałość tego filmu (pamiętajmy, że to rok 1971). Dziś oprócz tych trzech czynników, które sprawiają, że "Clockwork Orange" jest filmem kultowym, jest fakt, że film po tylu latach nie zestarzał się ani trochę. Jak to u Kubricka, którym zachwycałem się w mojej notce związanej z "2001: Odyseją Kosmiczną", film jak zwykle doskonały.

5.2.11

'Downfall' (2004)

Filmów o Hitlerze, o "mistrzu" stawiania wykrzykników, było wiele. Siedem lat temu swoją premierę miał moim zdaniem najlepszy z nich wszystkich. Kreakcja aktorska? Jest. Podobieństwo? Tak. Głos? Mhm. I najważniejsze: przedstawienie Führera w całkowicie odmienny, co dla niektórych kontrowersyjny, ludzki a zarazem szkalujący sposób - tu pokazanie ostatnich 12 dni życia, które słabo udokumentowane historycznie zyskują na ekranie, bo są nieznane i przejmujące. Hitler to człowiek, nie piekielny diabeł Boruta, film uczłowiecza "ikonę zła", lecz wydźwięk tego co ów polityk zrobił pozostaje taki sam. Będąc niedawno na premierze "Jak zostać królem?", Colin Firth zapytany przez dziecko patrzące na Hitlera : "Co ten facet gada?" odpowiada : "Nie wiem, ale robi to niesamowicie przekonująco".

3.2.11

'Buried' (2010)

Wyobraźcie sobie thriller akcji, dramat człowieka, burzę emocji, konflikt USA-Irak i teraz zestawcie to z monodramem, gdzie całość (dwugodzinny film) dzieje się przez cały czas na 3 metrach kwadratowych, gdzie właściwie nie ma scenografii, kostiumów i obsady. Wyobraźcie sobie, że to nie jest nudne. Już? No to właśnie myślicie o "Pogrzebanym".
I mała rada, jeśli planujecie wakacje w Iraku, naładujcie sobie porządnie baterie w komórkach i poznajcie kogoś z łopatą.