25.9.10

'Truman Show' (1998)

W każdym z nas drzemie podglądacz. W jednym większy, w drugim mniejszy. "Truman Show" pokazuje ekstremum - dwudziestoczterogodzinne reality show z życia ofiary, Trumana. Niczym szczur w laboratorium, Truman codziennie dostarcza widzom nowych wrażeń i choć jest gwiazdą, nie zdaje sobie z tego sprawy. Kupuje gazetki "dla żony", marzy o wyprawie na wyspę Figi, tęskni do utraconej pierwszej miłości, przeżywa traumę z powodu straty ojca i udaje astronautę w łazience. I żyłby sobie w nieświadomości, kiedy nagle zauważa, że jego życie to tak naprawdę spektakl.
Scenariusz filmu jest i absurdalny i odrobinę psychodeliczny, jest historią miłosną, walką o istnienie godności osobistej i małomiasteczkową komedią. Trzeba talentu, żeby połączyć tak wiele, zyskując głębie.
W finale "Forresta Gumpa" krzyczymy "Forest, biegnij !", w "Truman Show" chcemy zawołać "Truman, płyń !".


18.9.10

'Moon' (2009)

"Moon" miał w Polsce trudne życie. Pomimo ogromnego uznania na całym świecie, film wszedł na polskie ekrany (i to nie wszystkie) rok po premierze. Decyzja dystrybutora jest całkowicie niezrozumiała z tego prostego powodu, że "Moon" to jeden z najlepszych filmów Sci-Fi w historii.
Zrealizowany niskobudżetowo, w pełnej krasie pokazuje dramat człowieka (pracownika Lunar Industries wydobywającego Helium-3), uwięzionego w stacji na Księżycu, ktory odkrywa, że jego świat jest zupełnie inny, niż zdawał sobie z tego sprawę. Genialna rola Sama Rocwella to wisienka na księżycowym torcie.Film porusza wiele niełatwych tematów: odpowiada na pytanie "co definiuje człowieczeństwo", pokazuje problem globalizacji i konsumpcjonizmu. Jest tu izolacja, minimalizm, alienacja. A polski widz znów zmaga się z dystrybutorem.

PL ENG