16.3.11

'A Serious Man' (2008)

Larry Gopnik (Michael Stuhlbarg) me pecha. Ma prawdziwego pecha. Nawet nie wiecie jakiego pecha ma Larry Gopnik. Niczym Hiob znosi kolejne ciosy, które zdają się być wymierzane wyłącznie w niego. "Staram się być poważnym człowiekiem", mówi w pewnym momencie Larry, po czym wybucha płaczem. Odwiedza rabinów. Trzech. Zbliża się Bar Micwa jego syna, a on opuszczony przez żonę mieszka w Radosnym Rogerze, niedalekim motelu. Jego sąsiadami są ludzie o mentalności nazistów, a jego brat codziennie w nocy odsysa torbiel na szyi i pracuje nad tajemniczym Mentaculusem, kluczem do zrozumienia Wszechświata.
Filmy braci Coen to już marka sama w sobie ("To nie jest kraj dla starych ludzi", "Big Lebowski"). "Poważny człowiek" to tragikomedia, jest jak "Droga do szczęścia", "Dzień Świra" i "Skrzypek na dachu" razem wzięte; olbrzymim plusem filmu jest casting - Coenowie postawili na mniej znane twarze, przez co mamy do czynienia z maksimum autentyzmu. Doskonały zmysł obserwacji codzienności, komedia absurdu pomieszana z trzema aktami dramatu. Odwzorowanie epoki lat '60 wzorowe. To jeden z najlepszych filmów ostatnich lat, a dla mnie najlepszy film braci Coen.