5.2.11

'Downfall' (2004)

Filmów o Hitlerze, o "mistrzu" stawiania wykrzykników, było wiele. Siedem lat temu swoją premierę miał moim zdaniem najlepszy z nich wszystkich. Kreakcja aktorska? Jest. Podobieństwo? Tak. Głos? Mhm. I najważniejsze: przedstawienie Führera w całkowicie odmienny, co dla niektórych kontrowersyjny, ludzki a zarazem szkalujący sposób - tu pokazanie ostatnich 12 dni życia, które słabo udokumentowane historycznie zyskują na ekranie, bo są nieznane i przejmujące. Hitler to człowiek, nie piekielny diabeł Boruta, film uczłowiecza "ikonę zła", lecz wydźwięk tego co ów polityk zrobił pozostaje taki sam. Będąc niedawno na premierze "Jak zostać królem?", Colin Firth zapytany przez dziecko patrzące na Hitlera : "Co ten facet gada?" odpowiada : "Nie wiem, ale robi to niesamowicie przekonująco".