25.9.10

'Truman Show' (1998)

W każdym z nas drzemie podglądacz. W jednym większy, w drugim mniejszy. "Truman Show" pokazuje ekstremum - dwudziestoczterogodzinne reality show z życia ofiary, Trumana. Niczym szczur w laboratorium, Truman codziennie dostarcza widzom nowych wrażeń i choć jest gwiazdą, nie zdaje sobie z tego sprawy. Kupuje gazetki "dla żony", marzy o wyprawie na wyspę Figi, tęskni do utraconej pierwszej miłości, przeżywa traumę z powodu straty ojca i udaje astronautę w łazience. I żyłby sobie w nieświadomości, kiedy nagle zauważa, że jego życie to tak naprawdę spektakl.
Scenariusz filmu jest i absurdalny i odrobinę psychodeliczny, jest historią miłosną, walką o istnienie godności osobistej i małomiasteczkową komedią. Trzeba talentu, żeby połączyć tak wiele, zyskując głębie.
W finale "Forresta Gumpa" krzyczymy "Forest, biegnij !", w "Truman Show" chcemy zawołać "Truman, płyń !".